Stan polskich dróg jest fatalny i nie trzeba chyba nikogo o tym przekonywać, ewentualnie polityków, którzy starają się nie zauważać problemu – może dlatego, że jeżdżą w drogich autach, albo latają samolotami i nie odczuwają na własnej skórze tego problemu. Problem jednak jest i to spory, a głównym winowajcą są samochody ciężarowe, które jeżdżą po naszych drogach w ilościach przekraczających ludzkie pojęcie. Większość transportu w naszym kraju odbywa się poprzez samochody ciężarowe. Zupełnie niewykorzystywany jest transport wodny, powietrzny, natomiast transport kolejowy w bardzo niewielkim stopniu. A przecież te środki transportu znacznie odciążyłyby samochody ciężarowe, przez co nasze drogi byłyby mniej narażone na nieustanne obciążenia związane z transportem drogowym. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego politycy nie zrobią czegoś co odciążyłoby nasze drogi, opcji jest wiele, trzeba się tylko zdecydować i podjąć konkretne działania, albo samochody ciężarowe w dalszym ciągu w ekspresowym tempie będą niszczyć nasze mozolnie budowane drogi. A potem najbardziej cierpi na tym przeciętny Polak, który narażony na liczne niebezpieczeństwa jeździ samochodem osobowym po takich drogach, samochody ciężarowe są na tyle duże, że nie odczuwają takich niedogodności.
Komentarze
Brak komentarzy